Kurier Polski

INFORMATOR POLONIJNY

Setki tysięcy złotych nagród

dla prezesów ZUS

11.08.2018

W kraju, gdzie społeczeństwo otrzymuje bardzo niskie emerytury, instytucja które je wypłaca, żyje jak pączek w maśle. Okazuje się, że przez dwa lata zarząd ZUS otrzymał 109,6 tys. zł nagród. Premie otrzymywały osoby, które miesięcznie zarabiają po kilkanaście tysięcy.

 

O wysokość nagród dla zarządu ZUS zapytał w interpelacji poseł Nowoczesnej – Krzysztof Truskolaski. Było to niedługo po tym, jak wybuchła afera z premiami dla ministrów w rządzie. Na odpowiedź musiał czekać ponad miesiąc. Udzielił jej wiceminister rodziny i pracy – Marcin Zieleniecki. – „Kwota łączna nagród pieniężnych, która została wypłacona kierownictwu ZUS w latach: 2015-2017 wyniosła 109.638,98 zł” – napisał Zieleniecki.

Wiceminister szczegółowych danych nie chciał ujawnić. Ale jak wynika z wcześniejszych odpowiedzi na poselskie zapytania, w 2016 r. dwóch wiceprezesów – Paweł Jaroszek i Dorota -Bieniasz otrzymali po 19 tys. zł ekstra - premii. A w 2017 r. jeden z wiceprezesów dostał osobiście 39 tys. zł nagrody. Jeszcze więcej otrzymali członkowie gabinetu prezesa ZUS. W ciągu trzech lat wypłacono im astronomiczną kwotę 1,8 mln zł.

A przypomnijmy, jak ujawnił „Super Express”, nie tylko zarząd otrzymywał nagrody. W 2017 r. dyrektorzy ZUS i ich zastępcy w 43 oddziałach w całej Polsce dostali łącznie niemal dwa miln złotych premii. Po przeliczeniu na osobę - dyrektorzy oddziałów otrzymali średnio po 24. 290 zł, a ich zastępcy po 18.229 zł.

 

- „Wpłacamy składki w zamian za obietnice przyszłych emerytur, tylko że ZUS tych pieniędzy nie inwestuje, ale wypłaca je obecnym emerytom. Przypomnę, że GUS oszacował ostatnio ukryty dług emerytalny na 5 bln zł. To astronomiczna kwota. W takiej sytuacji ZUS powinien szukać oszczędności. Wypłacanie jakichkolwiek nagród dla dyrektorów jest oburzające i nie powinno mieć miejsca” – komentował wtedy wicemarszałek Sejmu - Stanisław Tyszka.

W Polsce w 2017 r., według danych GUS, przeciętna emerytura wynosiła 2138 zł brutto. To tylko o kilka procent więcej, niż obowiązująca w 2017 r. płaca minimalna (2000 zł). Z kolei emerytura rolnicza w 2017 r. była jeszcze niższa i wyniosła przeciętnie 1200,03 zł brutto. Natomiast w tym roku, emerytury i renty wzrosły o 2,98 proc. W efekcie od marca najniższa emerytura została podwyższona z 1000 do 1029,80 zł brutto, a przeciętna emerytura z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest wyższa o ok. 67,28 zł.

 

© Copyright 2010 - 2018 Kurier Polski

ISSN 2046536