Kurier Polski

INFORMATOR POLONIJNY

Składki ZUS w górę szybciej niż emerytury

Mali przedsiębiorcy mają zasypać deficyt systemu

26.06.2018

Władza nie ufa przedsiębiorcom. Na pewno oszukują na podatkach, więc trzeba z nich zdzierać w inny sposób. Świadczą o tym podwyżki ryczałtowych składek ZUS dla małych firm w ostatnich latach. Są zwykle dużo wyższe niż wzrost wypłacanych przez ZUS emerytur.

 

- „Dwadzieścia lat temu składka wynosiła 348 zł. W 2019 r. wynosić będzie powyżej 1300 zł. Wzrost o 375 proc. Emerytura najniższa w styczniu 1999 r. wynosiła 415 zł brutto. Obecnie to 1000 zł. Wzrost o 240 proc. I z roku na rok ta tendencja się powiększa” - oburza się nasz czytelnik, przedsiębiorca prowadzący sklep z częściami do samochodów w Toruniu.

Przed kilkoma dniami rząd przyjął założenia do projektu budżetu na rok 2019. Zwiększono prognozę przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, a od tego zależy poziom składek ZUS dla przedsiębiorców.

Podstawa wymiaru składek wyniesie 2859 zł. Bez uwzględnienia składki zdrowotnej daniny na ZUS wzrosną o 65,89 zł. Szacunkowo wyniosą w przyszłym roku 1320 zł miesięcznie, czyli 7,1 proc. więcej niż w tym roku od marca.

W latach 2008-2018 ryczałtowa składka ZUS dla przedsiębiorców wzrosła o 72 proc. Z tej podwyższonej składki opłacane są m.in. emerytury. Czy te też wzrosły o 72 proc.? Chyba nie będzie zaskoczeniem, że niestety nie. Przeciętnie emerytowi wypłaca się obecnie o 54 proc. więcej niż dekadę temu.

Nieco lepiej mają najbiedniejsi emeryci, bo świadczenie minimalne rosło szybciej. Ale i tak nie aż tak szybko jak składki dla przedsiębiorców. Od 2008 r. najniższa emerytura poszła w górę o 62 proc.

Co wynika z porównania liczb? Składki rosną szybciej niż wypłaty emerytów, więc można powiedzieć, że małym przedsiębiorcom wyznaczono zadanie zasypywania dziury w systemie ubezpieczeń społecznych. Dziury, która ostatnio maleje.

W ub. roku dotacja z budżetu państwa do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych (ZUS i KURS) wyniosła 41 mld zł - o 4 mld zł mniej niż rok wcześniej. Oficjalnie to dzięki niskiemu bezrobociu i rosnącym zarobkom, ale przecież i również dzięki wyższej składce dla małych firm.

Co ciekawe, dużo szybciej niż emerytura minimalna i średnia rośnie też płaca minimalna, na którą pieniądze muszą wykładać przedsiębiorcy. W ciągu dziesięciu lat poszła w górę o 87 proc. Innymi słowy, jeśli państwo ma płacić emeryturę, to jej wzrost jest mniejszy, niż gdy to samo państwo ustala, co ma płacić przedsiębiorca.

 

ZUS, czyli kamień młyński małych przedsiębiorców

 

Składki na ZUS dla wielu małych przedsiębiorców lub dopiero zaczynających biznes stanowią duży wydatek, często przekraczający ich zarobki. Zgodnie z danymi z pierwszego kwartału 2018 roku, aż blisko 300 tys. drobnych przedsiębiorców zalegało ze składkami w ZUS.

- „Prowadziłam działalność od 2006 r., wytrwałam do marca 2017 r. i wtedy uświadomiłam sobie, że zarabiam praktycznie na opłaty, a dla mnie nic nie zostaje. Kiedy zbliżał się 10 każdego miesiąca, nie miałam na ZUS - napisała pisze do dziejesie.wp.pl pani Małgorzata z Kudowy Zdrój.

Wylicza, że w dobrym miesiącu miała 9 tys. zł przychodu ze sklepu z artykułami dla dzieci. Z tego dochód był 3 tys. zł, od czego odchodziło 1,2 tys. zł na ZUS, czynsz i prąd 300 zł - zostawało 1,5 tys. zł na czysto. Gdy przychód spadł do 5 tys. zł, trzeba było dopłacać do interesu i pani Małgorzata sklep zamknęła.

Owszem, jest rządowy projekt obniżenia składek na ZUS dla najmniejszych firm. Zakłada wprowadzenie mniejszej składki na ubezpieczenie społeczne - minimalnie 520,10 zł w 2018 r. Dotyczyć ma jednak tylko tych przedsiębiorców, którzy roczne przychody mają mniejsze niż 30-krotność minimalnego wynagrodzenia, czyli obecnie 63 tys. zł (średnio 5250 zł miesięcznie). Przychody, nie dochody! Dla przedsiębiorców, działających na niskich marżach, taka ulga będzie nieosiągalna.

Do tego przysługiwać będzie na maksymalnie trzy lata w każdych pięciu latach działalności. Czyli po trzech latach ulgi, potem przez dwa lata będzie trzeba płacić składki w normalnej wysokości, by znowu zasłużyć na niższą składkę.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii szacuje, że z ulgi skorzystać będzie mogło ok. 173 tys. przedsiębiorców. Tyle małych podmiotów gospodarczych płaci obecnie składki w pełnej wysokości i dla tylu jest to obecnie kamień młyński u biznesowej szyi.

 

© Copyright 2010 - 2018 Kurier Polski

ISSN 2046536